Kolega skomentował mój opis diety jako nadto pesymistyczny. Hmm, nie taki był mój zamiar. Ale może to kwestia zmęczenia materiału. Zjadłabym ciemnego chleba i jogurtu naturalnego...
Ale zapomniałam też wspomnieć o dwóch rzeczach.
Czerwona fasola
Tutaj jako baza do deserów. Są ciastka z czerwoną fasolą, lody z czerwoną fasolą, a nawet podobno lody o smaku czerwonej fasoli. To chyba jedyna rzecz tutaj, która w ogóle nie podchodzi. Fasola jednoznacznie kojarzy mi się ze słonymi daniami. Smakuje dziwnie - np. w środku farsz z fasoli, na zewnątrz słodkie ciasto.
Herbata z glutem
Bubble milk tea - najpopularniejszy napój na Tajwanie. To herbata z mlekiem, cukrem i żelowymi kulkami w środku. Serwowana na zimno. Ogólnie oni tutaj lubią herbaty z 'wkładką'. Jest herbata ze wspomnianymi już kulkami, herbata z żelowymi makaronami, herbata z puddingiem, a nawet herbata z lodami.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz