piątek, 9 września 2011

Parę fotek z kampusu

W sumie kampus National Chengchi University jest całkiem nowoczesny, choć nie wygląda. Kampus jest dosyć duży, bo uniwersytet ma dużo wydziałów – nie jest to tylko uczelnia ekonomiczna. Wszystko wygląda w stylu ‘beton z lat 60’, ale jest nieźle przemyślane. Centrum komputerowe, biblioteka - sama jeszcze wszystkiego nie znam. I są przystosowania dla niepełnosprawnych.
Kampus znajduje się jakby w dole, a mój akademik i kilka innych budynków są na zboczu góry. W związku z tym dojście (szczególnie pod górę) zajmuje trochę czasu. Jest więc autobus. Kosztuje 1 dolar tajwański (czyli 10 gr).
Ale w mieście nie jest tak tanio, jeden przejazd metrem/autobusem kosztuje ok. 1,30 zł.
A na koniec zdjęcie uliczki przy kampusie, To tutaj znajdują się wszystkie kioski i knajpki, gdzie żywią się studenci i bierze się jedzenie na wynos.
Jeśli chodzi o pogodę tutaj, to jest niezmiennie 30 stopni. Z tą różnicą, że w dzień wychodzi słońce i jest jeszcze goręcej. Powietrze jakby stoi. Jak na razie nie padało ani razu, a po przeczytaniu przewodnika wyobrażałam sobie, że leje tutaj non stop. Ale podobno wszystko jeszcze przede mną :)

5 komentarzy:

  1. Pozdro od Tobolczyk, Grzesia i mnie.
    emila

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobra, Ewuś, działa mi komentowanie ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kuźwa ty tam masz palmy a u nas liście spadają!!

    Grabows:)

    OdpowiedzUsuń