W przewodniku Lonely Planet jest bardzo fajna strona, gdzie są polecane często omijane stacje MRT (a jest ich wszystkich kilkadziesiąt). Któregoś dnia wybrałam jedną z nich i pojechałam do parku Nangang.
Ludzie biegają, łowią ryby, uprawiają tai-chi albo jogę na trawie.
I super widok na Taipei 101!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz