środa, 2 listopada 2011

Moje pierwsze trzęsienie ziemi

Plusem deszczowej pogody jest to, że następnego dnia niebo jest super czyste!


Wczoraj lało i wszędzie była mgła. A dzisiaj za to super pogoda, słońce co prawda trochę już jesienne, ale wciąż ciepło - jakieś 23 stopnie. I super widoki z mojego akademika, który znajduje się na górze.


W tle Taipei 101, a na dole parking dla skuterów.


 A, i w poniedziałek było trzęsienie ziemi. Podobno 5 stopni. Akurat siedziałam na krześle - podłoga się trochę trzęsła i kartki w koszu na śmieci. W sumie śmieszne wrażenie. Moja japońska współlokatorka była dosyć zaskoczona moim podekscytowaniem. I tym, że w Europie się ziemia nie trzęsie.

1 komentarz:

  1. Byłam w Centrum Kopernika i można było stanąć na taką platformę i to udawało trzęsienie ziemi xD

    Więc nie jesteś sama :*

    E.T.

    OdpowiedzUsuń