‘Double Ten Day’ (dzień podwójnej dziesiątki – 10.10.) jest świętem
państwowym na Tajwanie. W tym roku przypada okrągła rocznica – setna. Dzień ma
upamiętniać początek powstania Wuchang, które doprowadziło do upadku panującej
w Chinach dynastii Qing, a później do utworzenia 1 stycznia 1912 roku Republiki Chińskiej
(wspomagałam się wikipedią).
Tegoroczne obchody sprowadzały się do jednego: 100 lat Tajwanu. W mieście rozwieszono tajwańskie flagi.
Rano pod budynkiem prezydenckim zaplanowana była pierwsza od
kilkudziesięciu lat parada wojskowa. Ludzie tutaj byli tym mocno
podekscytowani, zbierali się na miejscu kilka godzin wcześniej (znam ludzi, którzy
wybierali się tam o 4 rano, inni o 7, żeby się dopchać). Ale słyszałam, że nie
było warto – parada spóźniła się o godzinę (z 10 na 11) i jak to określiła
pewna Hiszpanka „przejechało kilka wojskowych ciężarówek”. Nie wiem ile w tym
prawdy, bo to jedyna opinia, którą słyszałam.
Miejsce imprezy to podobno teren byłej stoczni.
Tak jak i u nas na takich imprezach można było kupić różne świecące gadżety. Było też pełno wózków z jedzeniem.
I zaczęły się fajerwerki. Ludzie zaczęli klaskać.
W sumie 1/3 ludzi w ogóle nie patrzyła na fajerwerki, tylko była skupiona na tym, żeby nagrać perfekcyjny filmik swoim iphonem/telefonem albo zrobić 1000 zdjęć.
I na koniec ja wycięta z grupowego zdjęcia wśród tłumu. Nie wrzucam całego, bo w sumie nie wiem, czy inni by chcieli, żeby ich zdjęcia, gdzieś latały po sieci. Z lewej strony była moja niemiecka była-współlokatorka, z prawej nasze niemiecka i japońska koleżanka. Możecie sobie wyobrazić :)










Fajerwerki... mmm... :) mmm... :) :) byle do sylwestra :)
OdpowiedzUsuńMateusz
I są tajwańscy chłopcy!
OdpowiedzUsuńJak u Was ciepło!
ale lala na tym ostatnim zdjęciu... xD kto to?
OdpowiedzUsuńtobuś :)
Siegień ja tu zamarzam a ty w sanałkach!
OdpowiedzUsuń