Zgromadzenie rozpoczęło się oficjalnie wczoraj (środa). Niestety nie mogłam być na oficjalnym rozpoczęciu, zerkałam tylko na relację w internecie. Ale wszystko wyglądało bardzo uroczyście, naprawdę mi się podobało. Warto obejrzeć zdjęcia TUTAJ.
A nie mogłam być na otwarciu, bo musiałam być w mojej super pracy, czyli w Comunications Office. Pierwszy dzien pracy był bez sensu (nie było dla mnie komputera i walałam się cały dzień w BEXCO, ale przynajmnniej dostałam lanserską plakietkę - patrz post niżej).
Wczoraj już było trochę lepiej, ale wciąż nie jest zadaniowo, tylko czasowo - jak coś się znajdzie dla nas, stewardów, do pracy, wtedy coś tam kilkamy. Więc generalnie siedzę całymi dniami w BEXCO i mam już trochę tego dosyć. Mam nadzieję, że w weekend uda mi się gdzieś wybrać przynajmniej.
W każdym razie pracuję przy stronie internetowej WCC i stronie zgromadzenia, dodaję dokumenty i tłumaczenia, wczoraj na przykład wrzucałam pozdrowienia od papieża i patriarchy ekumenicznego. Lans, nie?
Oprócz delegatów w okolicach BEXCO krążą protestujący przeciwko WCC, we wtroek było chyba z 1000 osób. To wierni jakiegoś szalonego koreańskiego Kościoła, ale wszystko wygląda jak nieporozumienie, a oni jak ludzie spod warszawskiego pałacu prezydneckiego - protestują, tylko do końca nie wiedzą w jakiej sprawie. W każdym razie jest też dużo policji.
Natomiast wśród delegatów WCC wyróżniają się dwie grupy ludzi - hierarchowie Kościołów orientalnych w śmiesznych czapkach i sutannach i księża z Rosji, którzy noszą wielkie sutanny z szerokimi rękawami i wyglądają jakby przyjechali z Hogwartu.
A to ja z moją koleżanką z Hondurasu, z którą pracujemy razem. Miało być zdjęcie na tle BEXCO, ale ktoś nie bardzo ogarnął, więc jest zdjęcie bez napisu, niestety.
A tu my w tradycyjnych koreańskich strojach.
Jest super. Strasznie męcząco co prawda i szkoda, że nie widzimy niczego oprócz BEXCO, ale organizacja jest robi wrażenie. Fajnie widzieć tylu niepełnosprawnych ludzi biorących udział w zgromadzeniu, super widzieć młodzież, super widzieć ludzi z dziećmi, widać, że komuś na nich zależy, bo nie oszkujmy się, kto w PAKP-ie się nad tym zastanawia? A program stewardów, którego jestem częścią, to 120 osób z całego świata. W ogóle jesteśmy lata świetlne za protestantami. Mam nadzieję, że napiszę poźniej trochę więcej na ten temat.
A jeśli chodzi o program kulturalny, to prezentacja Europy jakoś tam uszła, nawet nasz ślimak w czasie deszczu nie był taki zły. Wrzucam za to filmik z częścią koreańskiej prezentacji.
I jeszcze przegląd jedzenia :D
[Na górze wresja plastikowa, na dole tak to wyglądało naprawdę.]
Mamo, Tato, pozdrowienia :-)













Ludzie pod warszawskim pałacem prezydenckim bronili krzyża przed profanacją, o ile pamiętam. Czuję, że mam z nimi więcej wspólnego niż tymi, którzy ich rozpędzali.
OdpowiedzUsuńA swoją drogą, to cieszę się, że na Zgromadzeniu są protesty, bo świadczy to o tym, że nie wszyscy jeszcze totalnie olewają WCC. :-)